Każdy wiek jest niepowtarzalny i wszyscy nasi antenaci wierzyli, że ich pokolenie żyje w skrajnie zepsutych czasach. Nie odżegnuję się od tradycji przodków, szczególnie, że zaliczam już kolejny, bo drugi wiek w kalendarzu doświadczeń własnych i poruszeń i zaprawdę co dzień powiadam sobie: żyjemy w skrajnie absurdalnych czasach, wiercących niepowtarzalną wyrwę w brzuchu Wszechświata. Nie podchodząc do niczego obojętnie, zadaję proste pytanie: Czy pobawisz się ze mną w paranoję?